Ludzie dzielą się na tych którzy kochają koty, i na tych, pokrzywdzonych przez los. O.Wilde

sobota, 25 grudnia 2010

Święta w Kotlandii

Ciiii.....
chooo... szaaa......
Rudzia nie ma na zdjęciach, bo za rzadko schodzi z pierzynki na górze. Ale o tym sza..... :))

niedziela, 19 grudnia 2010

Zimno w łapy, zimno w uszy...

Napadało.

Z tyłu biało.

Z przodu biało.

W łapy zimno.
Słońca mało.
Obraziłem się. Wychodzę. Nawet mnie nie zatrzymujcie.
I poszedł.

niedziela, 7 listopada 2010

W listopadzie goło w sadzie

Może w liście tak. Za to kotów ci u nas co nie miara :) Myszkin wygrzewał się na krzesełku.
Rudzik i Zuzia patrolowali ogród.Tośka przycupnęła na miedzy :)
Ponieważ jego wysokość nie chciała dać się namówić żeby radośnie pobiegać w liściach, liście przyszły do jego wysokości :)No zmień coś w dekoracjach bo nudno się robi..
Byłem grzeczny i na koniec zrobiono mi śliczny portrecik :)

piątek, 29 października 2010

Rudzisław myśliciel.

Najczęściej siedzę i myślę.
Myślę i myślę.
I przychodzą mi do głowy różne kocie myśli :)A czasem nic nie myślę tylko się wygapiam przez okno.

A czasem myślę, że człowieki się domyślają, że ja myślę.
Ale wtedy ich ignoruję. Niech nie myślą że jestem taki łatwy kici kici! O co to, to nie !:)

sobota, 11 września 2010

Zwisanie swobodne

"Ja sem netoperek" pomyślał Albercik i postanowił poćwiczyć zwisanie swobodne z drapaka.


Zwisanie jest bardzo metafizyczne: niby wszystko jest takie same, a jednak wygląda inaczej - pomyślał rozglądając sie dookoła.
Zresztą, jakie to ma znaczenie w obliczu wieczności..

No co, czasem dobrze jest zmienić perpektywę i popatrzeć na świat z innej perspektwy. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, co nie?
Miau!:)

poniedziałek, 16 sierpnia 2010