Ludzie dzielą się na tych którzy kochają koty, i na tych, pokrzywdzonych przez los. O.Wilde

sobota, 11 września 2010

Zwisanie swobodne

"Ja sem netoperek" pomyślał Albercik i postanowił poćwiczyć zwisanie swobodne z drapaka.


Zwisanie jest bardzo metafizyczne: niby wszystko jest takie same, a jednak wygląda inaczej - pomyślał rozglądając sie dookoła.
Zresztą, jakie to ma znaczenie w obliczu wieczności..

No co, czasem dobrze jest zmienić perpektywę i popatrzeć na świat z innej perspektwy. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, co nie?
Miau!:)

5 komentarzy:

  1. Świetny pomysł z odrębnym "kocim" blogasem.
    Ja, z pewnością będę wiernym gościem.
    A zaglądać będę zwłaszcza po to, by poprawić sobie nastrój. Bo nie ma lepszego lekarstwa nad fotki naszych ukochanych futerek ;)
    Pozdrawiam Cię Kochana, i muszę na konieć zgłosić, że nie widać zdjęć z ostatniego posta w Twoim poprzednim blogu :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuje Alexo, już to poprawiłam i mam nadzieję że będą widoczne za chwilę :)
    Ty też masz dwie mordki których zdjęcia na pewno zapełniły całego bloga :)

    OdpowiedzUsuń
  3. O, tak :) Pstrykam psiakom fotki przy każdej niemal okazji. Mają więcej zdjęć niż mój syn, bo ten ucieka od obiektywu jak od gorącej wody ;))

    OdpowiedzUsuń
  4. "Zresztą, jakie to ma znaczenie w obliczu wieczności." - dobra jesteś :))) kocie akrobacje to naprawde wdzieczny temat do zdjęć :) A.

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne, wyćwiczone i zmyślne pozy :) Szczególnie druga fotka mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń