Ludzie dzielą się na tych którzy kochają koty, i na tych, pokrzywdzonych przez los. O.Wilde

niedziela, 7 listopada 2010

W listopadzie goło w sadzie

Może w liście tak. Za to kotów ci u nas co nie miara :) Myszkin wygrzewał się na krzesełku.
Rudzik i Zuzia patrolowali ogród.Tośka przycupnęła na miedzy :)
Ponieważ jego wysokość nie chciała dać się namówić żeby radośnie pobiegać w liściach, liście przyszły do jego wysokości :)No zmień coś w dekoracjach bo nudno się robi..
Byłem grzeczny i na koniec zrobiono mi śliczny portrecik :)