Ludzie dzielą się na tych którzy kochają koty, i na tych, pokrzywdzonych przez los. O.Wilde

poniedziałek, 31 grudnia 2012

Udanego Sylwestra

i pomyślności w Nowym Roku życzą:
Albercik
Tosia
Zuzia
Rudzio
Tymuś
i ja :D
http://theslantedlens.com/2011/happy-new-years-cat/

sobota, 29 grudnia 2012

Kocik bibelocik :)

Tak wygląda udowadnianie wszem i wobec, że kot się zmieści w najmniejszą dziurkę i najwęższą półeczkę.
A na półeczce można udawać piękny bibelocik :)







No dobra, zmieściłem się bo pańcia wyciągnęła książki do sprzątania. Ale nie zmienia to faktu ze wlazłem na bardzo wąską półeczkę!

niedziela, 23 grudnia 2012

Wesolych Świat!

Wszystkim kotolubnym pogodnych świat Bozego Narodzenia
życzą Albercik, Tosia, Zuza, Rudzio i Tymuś :D

PS. poniżej zalecana pozycja i miejsce w którym należy zignorować świąteczne zamieszanie ;)

piątek, 21 grudnia 2012

Troche statystyk i podsumowan :) I kartki świąteczne

Długo się nad tym pomysłem zastanawiałam, i trochę już późno ale lepiej późno niż wcale :) Chcialabym w jakis szczegolny i osobisty sposob podziekowac moim najwierniejszym komentatorom i podczytywaczom. Pobawiłam się trochę i zrobiłam ranking tych którzy zostawiają najczęściej komentarza na naszym kocim blogu :) Oto on - dziesiec najwięcej komentujących osób

Jasna8 1
Tawerna Koci Pazur Baldricka 2
Alison 3
Anka Wrocławianka 4
abigail 5
Pantera 6
Retro Koty i Pies 7
manita 8
amyszka 9
ToTylkoJa 10

A że czas świąteczny sprzyja pisaniu kartek moja propozycja jest następująca, chciałabym Wam wysłać papierową kartkę świąteczną. Taką napisaną odręcznie, ze znaczkiem :)
 Jakby ktos pytał dlaczego dziesiec osob to odpowiadam że mam dziesiec kartek :D
Jezeli pomysł się Wam podoba i macie ochotę na kartkę z Holandii (nie z kotkami ;)), i nie macie nic przeciwko podaniu swojego adresu, wyślijcie mi go na emaila: naszekociki@gmail.com. Obiecuję,ze wykorzystam go tylko do wysłania kartek świątecznych i nikomu go nie przekażę :)
Aha! nie obrażę sie jezeli nie odpiszecie bo nie chcecie kartki. :)

Mam nadzieje, ze reszta podczytywaczy wybaczy ze mam tylko 10 kartek, w przyszłym roku postaram sie bardziej;)

PS. zmienilam zdjecie bo moglo być mylące, moja karteczka wygląda inaczej :) Mam nadzieję, że i tak będzie się podobała :)

Wspominkowa bombeczka :)

Znalazłam taki mały projekcik i chciałam wam pokazać jak można zrobić bombeczkę wspominkowa dla naszych milusińskich którzy są po drugim brzegu tęczy


Wystarczy biala bombka i pisak, fajny pomysł?

niedziela, 16 grudnia 2012

Hurraaaa! Wygralismy Candy u Alison!!

HURAAAA!!!!!
Wygraliśmy piękna koszulkę i pralinki i niespodziankę :D
 Jeszcze nigdy nic nie wygraliśmy, wiec podwojnie sie cieszymy! :) Zobaczcie losowanie, sama ogladam w kółko, bardzo podoba mi się maszyna losująca czyli Pysia!





Dziekujemy ślicznie!!!

W żłobie leży...

...nasz rekonwalescent. No, moze obok żłoba :) Nie może jeszcze do świąt wychodzic na dwór, ale po domu może chodzić gdzie chce. No to chodzi :)



 


Nie przypuszczałam że fotografowanie czarnego kota jest takie trudne. Z równie dobrym skutkiem mogłabym fotografować czarną dziurę. Dobrze ze chociaż oczko otworzył, to widać gdzie ma początek :)

piątek, 14 grudnia 2012

Piątkowa czapeczka. I szaliczek :)

Hu hu ha, nasza zima zła
Szczypie w nosy szypie w uszy mroźnym śniegiem w oczy prószy....
Dlatego każdy porządny kotek nosi czapeczkę i szaliczek :)


Ten tydzień dał nam bardzo popalić. Tymuś miał powikłania po sterylizacji, opuchlizne, wymioty, krwawe wycieki. Nie chciał jeść. Karmiłam go strzykawką co godzinę, bo głodówka dla kota jest bardzo niebezpieczna. Jak już się trochę polepszyło z Tymkiem, zachorowała Zuza :( Podobno załapała wirusa od Tymka. I znowu to samo, kamienie strzykawką, podawanie tabletek, jazda do weterynarza...
Ale juz powoli sie poprawia.
Na szczęście zaczyna się weekend, może w końcu się wyśpię :)

Miłego weekendu!!

piątek, 7 grudnia 2012

Piatkowa czapeczka - Czerwony Kap..elusz:)

Szla kocinka sobie mala przez ciemny las.
Czerwony kapelusz miala, czerwony pas.
W reku sporta, a za pasem colta
Do babuni szla uderzyc sobie w gaz....



Boszzz, w glowie to mam smietnik. Przypomnialam sobe ta kolonijna piosenke jak zobaczylam ten Czerwony Kapelusz. 
Ale co tam! w koncu jest PIATEK, czas na weekendu poczatek!!!


PSPS!!!
znalazłam caly tekst piosenki, mozecie zobaczyc jak to leci w oryginale :D
Szla dziewczynka bardzo mała przez ciemny las
Czerwony kapturek miała, czerwony pas
A za pasem kolta, w małej rączce "sporta"
Do babuni szła uderzyć sobie w gaz

Ptaszki w górze przelatują i szumi bór
A motylki podśpiewują i nie ma chmur
Słonko raźno świeci, w górze bocian leci
I żubrówką się opija kudłaty żubr

Wtem zza krzaka wilk wyskoczył i krzyczy stój
Lecz za chwilę krwią się broczy kudłaty zbój
A dziewczynka mała broń repetowała
Poprawiła zakurzony ludowy strój

Z tej piosenki morał taki wynika nam
Nie zaczepiaj małych dziewcząt, gdy jesteś sam
Bo dziewczynki małe są tak bardzo śmiałe
Że niekiedy krzywdę zrobić mogą wam

środa, 5 grudnia 2012

Ulga...

Opowiadalam juz ze pojawil sie u nas w ogrodzie maly czarny kot, bardzo mily, robi stojke do reki i jest dosc przyjazny. Nie byl wykastrowany wiec troche byl bojowy, ale nie agresywny. Dokarmialismy go troche, bo I tak zostawala nam karma, ktorej nie zjadaly nasze grubasy, a ktora szkoda bylo wyrzucac.
Kiedys przyszedl z wielkim spuchnietym okiem, zabralismy wiec go do weta. Pomieszkiwal u nas w domku ogrodowym, a potem M. zrobil dla  niego kocia budke ze styropianu( historia o budce opowiem w innym poscie), wiec zamieszkal na polce na kwiatki w swojej budce.

Robilo sie coraz zimniej, szkoda nam bylo zeby marzl w budce w ogrodzie. Ale najpierw chcielismy go wykastrowac. Problem w tym ze kocisko mieszkalo nadal na zewnatrz, wiec nie wiadomo dokladnie kiedy sie pojawi. Ciezko wiec bylo umowic wizyte u weterynarza.
Ale przedwczoraj zauwazylismy ze bardzo wylizuje brzuszek. Jak wskoczyl na lozko zostawil slad z krwia. Przesraszylismy sie  I umowilam wizyte u weterynarza wczoraj wieczorem. Troche bylo z tym zabawy, bo kocisko siedzialo grzecznie w domu, ale jak przszla pora do weta, szybko zmienilo zdanie I poszlo na spacer. No I uciekla nam wizyta u  weta. Pani byla mila I przelozyla wizyte o godzine, a my czekalismy na kota aa wroci. W momencie kiedy dzwonilam zeby przelozyc wizyte na dzis – mruczek wrocil! Zaladowalismy go do kontenerka (przy pomocy plasterka krakowskiej I kuchennych rekawic) I pojechalismy.
Wet powiedzial ze przed przyjeciem dzikiego kota do domu powinnismy go przebadac czy nie ma FiV ani bialaczki. Moga mu zrobic takie badanie jak uspia go do zabiegu kastracji. I wtedy powiedzial cos przez co nie moglismy spac cala noc: jezeli okaze sie ze ma te badziewie we krwi, lepiej go nie wybudzac z narkozy, tylko uspic. Myslalam ze sie przeslyszalam. Wet wyjasnil ze to ryzyko dla naszych I sasiedzkich kotow, ze  musi nas przestrzec ale nie moze nas przymusic do podjecia decyzji. Ale bioroac pod uwage nasze domowy koty powinnismy to przemyslec.
O matko. Nie poto przeciez go przywiezlismy do weta zeby go uspic tylko zeby mu dac dom. Z drugiej strony nie chcielibysmy ryzykowac zdrowia naszych domownikow, to byloby wobec nich nie fair.
Wet powiedzial ze zadzwoni do nas ja beda wyniki krwi I wtedy podyskutujemy dalej zeby podjac decyzje. Cala noc przewracalismy sie po lozku, a rano nie mialam nawet ochoty na kawe takie mialam cisnienie. Caly czas trzymalismy kciuki zeby okazalo sie ze jest zdrowy. Zeby nie musiec stawac przed ta cholerna decyzja.
Wet zadzwonil ok 10tej dzis rano o powiedzial ze nie ma ani FIV, ani bialaczki. Hurra!!!!!! Co za ulga!!!!! Ze obejrzal go dokladnie, to co krwawilo z brzuszka, to byl wrzod, ktorego oczyscil. Kocio zostal wykastrowany I dostal antybiotyk. Doktor powidzial ze byl bardzo greczny I dzielny. I ze dobrze ze go upaslismy (!) przed operacja, to zwiekszylo jego szanse na udany zabieg. Uff, co za ulga ze wszystko sie dobrze skonczylo.
Wieczorem odbieramy Tymusia. Wet powiedzial ze powinninsmy go nazwac Zwarte Piet bo jest  caly czarny jak Czarny Piotrus, pomocnik Mikolaja. Dzis w Holandii obchodzi sie Mikolajki, Tymus vel Zwarte Piet dostanie nowy domek w prezencie!  :)

piątek, 30 listopada 2012

Losowanie cukierasów:)

Czas na wyniki :)

W losowaniu skarpetki z kotkiem udział wzieli:

1
Jasna8
2
Anka Wrocławianka
3
Moje Małe Rękodzieło
4
ToTylkoJa
5
mika4
6
Tawerna Koci Pazur Baldricka
7
Diana
8
inga
9
Izzy
10
amyszka
11
Alison
12
Portiferole
13
Mags
14
witchqueen
15
ewung
16
Nik uśka
17
DoroteaArt
18
Iwona
19
Malgo
20
Justyna Adrian Romaniuk
21
Szczypta Magii
22
Myszelka


w losowaniu skarpetki z pieskiem udział wzieli:

1
Mirka
2
TruskafkowaLady
3
Anna Kaczmar
4
skimmia
5
lapappilon
6
Alojka
7
raeszka
8
Wildflower



W roli sierotki losującej wystąpiła Zuza. Zgrabną łapką wybrała ze stosika karteczkę dla skarpetki z pieskiem, a noskiem wyniuchała zwycięzcę dla skarpetki z kotkiem.

Sami zobaczcie:) 




Poniżej podaję tłumaczenie jakbyście nie zrozumieli mojego bulgotania ;) 

Skarpetkę z pieskiem wygrała karteczka z numerem 8 czyli Wildflower, ale nie wiemy co do niej włoży :) Musi niespodziankę jakąś szykuje :)

 Skarpetkę z kotkiem wygrała karteczka z numerem 4 czyli ToTylkoJa
a do skarpetki włoży ulubiony koci pasztecik i nową myszkę szydełkową i szydełkową piłeczkę! :)

SERDECZNIE GRATULUJEMY!!
 
Prosze o kontakt na maila: naszekociki@gmail.com i podanie adresu do wysyłki :)