Ludzie dzielą się na tych którzy kochają koty, i na tych, pokrzywdzonych przez los. O.Wilde

piątek, 14 grudnia 2012

Piątkowa czapeczka. I szaliczek :)

Hu hu ha, nasza zima zła
Szczypie w nosy szypie w uszy mroźnym śniegiem w oczy prószy....
Dlatego każdy porządny kotek nosi czapeczkę i szaliczek :)


Ten tydzień dał nam bardzo popalić. Tymuś miał powikłania po sterylizacji, opuchlizne, wymioty, krwawe wycieki. Nie chciał jeść. Karmiłam go strzykawką co godzinę, bo głodówka dla kota jest bardzo niebezpieczna. Jak już się trochę polepszyło z Tymkiem, zachorowała Zuza :( Podobno załapała wirusa od Tymka. I znowu to samo, kamienie strzykawką, podawanie tabletek, jazda do weterynarza...
Ale juz powoli sie poprawia.
Na szczęście zaczyna się weekend, może w końcu się wyśpię :)

Miłego weekendu!!

17 komentarzy:

  1. Biedaki! Krazy jakas paskuda wirusowa wsrod ludzi i zwierzat. My sobie jakos tam radzimy, a kotecki cierpia w milczeniu. Jeszcze dodatkowo jajeczka zabrali, zle wety.
    Zdrowka zyczymy, Miecka, Kira i ja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekujemy bardzo bo zdrowko potrzebne :) Mam nadzieje ze reszta sie nie pochoruje.

      Usuń
  2. Biedne kociaki - współczuje im i Tobie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje. Narazie wszyscy stabilni:) czytaj nikt nie rzyga ;)

      Usuń
  3. Kciuki! Na pewno będzie dobrze!!! :).

    OdpowiedzUsuń
  4. O matulu !!
    Dobrze ,że już lepiej...
    Zdrówka życzę wszystkim na święta chociaż :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziekujemy! kociaste maja zakaz wyjscia na dwor az do swiat, a Tymek dopiero po swietach

      Usuń
  5. o święta Hortensjo, niezły klops... dużo zdrówka Futrzastym życzę a tobie dużo cierpliwości :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Trzymam kciuki żeby już nikt z rodzinki nie chorował :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo współczujemy tych przeżyć :(
    Kciuki za zdrówko !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och nerwow było mnostwo, ale juz jest lepiej :)

      Usuń
  8. Ojejku ale zamęt. Jak moja przyjaciółka Tola leżała chora to przychodziłem ją pocieszać, lizałem po łebku i pomogło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobre masz serduszko Tytusku :) I uzdrawiający języczek :)

      Usuń
  9. Zdrówka koteczkowi. Tez pamiętam moje nerwy po sterylce kociaków - czy wszystko poszło dobrze.
    Trzymam kciuki i pozdrawiam serdesznie.

    PS A kociakowi na zdjęciu cuuudnie w czerwonym :-)))

    OdpowiedzUsuń