Ludzie dzielą się na tych którzy kochają koty, i na tych, pokrzywdzonych przez los. O.Wilde

niedziela, 10 marca 2013

Wiosenne porządki - zabezpieczenie okien

Nadchodzą ciepłe dni, będziemy częściej korzystać z aury i otwierać okna. Pomyślmy o naszych milusińskich, bo czasami do nieszczęścia jest niedaleko.
Tego można było uniknąć. Setki kotów wskakuje na uchylne okna i ześlizguje się w dół zakleszczając w szczelinie. Takie zakleszczenie jest bardzo bolesne, może niestety prowadzić do śmierci zwierzaka. Organy wewnętrzne mogą zostać zniszczone, a kręg rdzeniowy przerwany.
Żadnemu kotu tego nie życzę. Ale ludziom życzę trochę wyobraźni.
(ps. to nie jest żaden z naszych mruczków, zdjęcie znalezione w internecie) 

A zabezpieczanie okien może być takie proste. Tu link do holenderskiej strony gdzie można nabyć zabezpieczanie jak poniżej. Estetyczne i tanie. I zapobiega nieszczęściu.
Na polskich stronach nie znalazłam  nic podobnego. Wystawiam bo może ktoś się zainspiruje i własnoręcznie przygotuje podobne zabezpieczenie.



 Z czasów kiedy mieszkaliśmy w Amsterdamie na drugim piętrze mam zdjęcia pokazujące jak za pomocą siatki zabezpieczyliśmy okna.
Kociska siedziały na krzesłach  i całe dnie się werandowały.
 A jak przychodził chłodny wieczór dostawały także na "werandę" ciepły kocyk. No dobra, tu się nabijaliśmy z Albercika że niby mu zimno, ale on wcale się tym nie przejmował ;)
 Jak widać poniżej siatka się przydała w przypadku Miśki, która miała wtedy ze trzy miesiące i zabawiała nas co wieczór cyrkowymi sztuczkami ;)
 W przypadku młodego pełnego pomysłów kotka, taka siatka to naprawdę niezbędnik.
Mam nadzieję, że wasze kotki mogą na was liczyć :) Przedwiośnie to dobry czas na przejrzenie zabezpieczeń po zimie.

19 komentarzy:

  1. Nie pomyślałam o tym - dziękuję za świetny post :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Trzeba myslec za siebie i za futrzaki, ktore kieruja sie instynktem zamiast rozumu.

    OdpowiedzUsuń
  3. Pisałam o tym niedawno. Ważny temat!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Im więcej nagłaśniamy, tym mniej nieszczęść może będzie

      Usuń
  4. Właśnie szykuje post na ten temat.
    Wszyscy o tym pamiętamy jak widzę .... jak zabezpieczyć okna na wiosnę...
    Koty to wspaniali akrobaci i oby nie kończyły się te akrobacje tragedią.

    Pozdrówka i mizianki dla koteczków ;-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dobrze niech więcej i więcej ludzi się dowiaduje o tym co moze się zdarzyć

      Usuń
  5. Takich postów nigdy dość. Mnie ciarki przechodzą gdy o tym myślę... Naczytałam się na forum.miau.pl...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też się naczytałam, nie chciałam tu przytaczać strasznych opwieści, ale takie sytuacje mogą skończyć się tragicznie

      Usuń
    2. Najczęściej tak się właśnie kończą...

      Usuń
  6. Też będę o tym pisać,
    bardzo dobrze ,że Ty o tym napisałaś, świetne przykłady.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Im więcej nas tym więcej szumu narobimy :)

      Usuń
  7. Zabezpieczenie pokazane na pierwszych fotografiach moim zdaniem jest nie wystarczające. Dlaczego? Bo miałam sytuację, że mój kotek zakleszczył sobie w ten sposób tylko łapkę. Szarpiąc ją powodował jej wciskanie ku dołowi, czyli bardziej ją zakleszczał. Łapka była zakleszczona w stawie łokciowym. Zakleszczenie było bardzo mocne i samej trudno było mi opanować sytuację. W końcu siłą odciągałam okno, i wyciągałam łapkę. Kot niestety bardzo się nacierpiał i odchorował. Na szczęście całkowicie wyzdrowiał. Do okien już się nie zbliża. Tym bardziej, że jest to kot, który normalnie wychodzi na podwórko, jeśli tylko chce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Malutki, przykro mi słyszeć że się nacierpiał:(
      Dobrze że zwróciłaś na to uwagę, faktycznie sama łapka też może się zakleszczyć. W takim razie najlepiej jest zabezpieczyć szczelinę od góry do dołu.

      Usuń
  8. Nigdy za mało uświadamiania! Też kiedyś o tym pisałam i będę pisała i apelowała do wyobraźni ludzi... my musimy myśleć za naszych futerkowych przyjaciół!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dobrze, musimy nagłaśniać problem jak najbardziej.

      Usuń
  9. Masz rację, nigdy dość uświadamiania! Ja przy poprzednim kocie nie miałam jeszcze uchylnych okiem a na ten problem zwróciła mi uwagę znajoma jak brała kota do siebie. Sama bym pewnie na to nie wpadła...
    Potem naczytałam się strasznych historii w internecie i aż spać nie mogłam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W internecie straszą na ten temat, ale chyba lepiej straszyć niż dopuścić do nieszcześcia.

      Usuń