Ludzie dzielą się na tych którzy kochają koty, i na tych, pokrzywdzonych przez los. O.Wilde

niedziela, 24 maja 2015

Kotek Morusek

Wczoraj rano przyszło do mnie do domu to coś.
Wparowało do domu przez okno z głośnym wrzaskiem domagając się jedzenia.
Nakarmiłam stworzonko, bo żarcia u nas pod dostatkiem.





A potem poszłam zrobić zdjęcia, bo takiego Brudasa już dawno nie widziałam.
Normalnie siadać i płakać. Wystawiłam toto z powtorem na dwór i wpuściłam po godzinie. Stwór troche przejaśniał, ale miau mi to do powiedzenia:

Konia z rzędem temu kto rozpozna co to za kotek :D

11 komentarzy:

  1. A to nie Zuzia przypadkiem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tez mi sie tak wydaje. :)

      Usuń
    2. Zgadłyście! Podziwiam bo to trudna zagadka była ;)

      Usuń
  2. Susana lekko przybrudzona. :-)
    Ciekawe, gdzie tak pięknie się przykurzyła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Susana to by była jakby bialuchna była. a tak to kocmołuch Zuza ;)
      Przybrudziła sie w świeżutko skopanej grządce u sąsiada. Poszła wykąpać sie w piachu, brudas jeden ;)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. wcale nie tak długo. Ale jak wróciła to zrobiła wejście Smoka :D

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. tak, Zuzia w całej brudnej krasie ;)

      Usuń
  5. No musiała być dobra zabawa...bo przecież to jest jak z dziećmi..im brudniejsze tym szczęśliwsze :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba masz racje z ta zasada;) Zuzia nie narzekala wcale:)

      Usuń