Ludzie dzielą się na tych którzy kochają koty, i na tych, pokrzywdzonych przez los. O.Wilde

Za TM

Rudziś nasz kochany:*
 Tu możecie przeczytać o Rudzisiu

Lord Pierwszy 
Wiem o nim tylko z opowieści babci. 
 
 
Lordzik Drugi 

Nasz Lordzik to była szczwana bestia. Umiał sobie sam otworzyć furtkę, wskakiwał łapami na klamkę. A jak ojciec upiłował klamkę, to tak długo podrzucał zapadkę nosem, az w końcu odskoczyła i Lordzik dawał dyla:)
Jak byl młody to z radości zamiast machać ogonem w prawo i w lewo jak regularny pies, on krecil ogonem kolka, tak pewnie bylo szybciej.
Lordzik byl wilczurem wiec od czasu do czasu musiał sie porządnie wybiegać. Jak byli gorąco, tata zabierał go nad jezioro, gdzie psisko sie kapało. A w drodze powrotnej tata jechał samochodem, a Lordzik biegł obok po polu. I tak jakieś 10 km. 





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz